Szukaj
2018-06-04

Stale

HIPH: UE może wprowadzić kontyngenty na import stali

Według prezesa Hutniczej Izba Przemysłowo-Handlowej (HIPH)Stefana Dzienniaka, Unia Europejska musi szybko wprowadzić mechanizmy ochronne, aby nie doprowadzić do destabilizacji własnego rynku stali w reakcji na 25-proc. cło wprowadzone przez Stany Zjednoczone.

W rozmowie z agencją PAP Dzienniak stwierdził już w lipcu Bruksela powinna być gotowa do wdrożenia stosownych działań. – Najbardziej prawdopodobnym z rozważanych rozwiązań jest wprowadzenie kontyngentu na przywóz do UE stali z krajów trzecich na poziomie wielkości importu do Unii z ubiegłego roku, a także nałożenie ceł na wyroby, które miałyby wpłynąć na europejski rynek dodatkowo, powyżej kontyngentu – powiedział Stefan Dzienniak.

HIPH ma dobre rozeznanie w możliwych scenariuszach rozwoju sytuacji na rynku stalowym, ponieważ współpracuje z europejskim stowarzyszeniem producentów stali Eurofer, które z kolei razem z Komisją Europejską przygotowuje pakiet rozwiązań mających ochronić europejski rynek przed skutkami amerykańskiej decyzji wprowadzającej cła na stal.

W ub. tygodniu dyrektor generalny Euroferu Axel Eggert potępił amerykańskie cła i wezwał Unię Europejską do podjęcia szybkich kroków odwetowych. Eggert dodał, iż w pierwszych czterech miesiącach 2018 r. import wyrobów stalowych do Unii Europejskiej zwiększył się o 8,4 proc. Amerykańskie cła mogą tylko pogłębić ten problem. Szacuje się, że około 30 mln ton wyrobów stalowych na świecie wskutek nieopłacalności wysyłki do USA może zostać przekierowanych na inne rynki, w tym do Europy.

Według Dzienniaka wprowadzenie kontyngentów na import wyrobów stalowych będzie wymagało bardzo wielu biurokratycznych i pracochłonnych procedur, m.in. szczegółowego określenia grup wyrobów, podziału kontyngentu na kraje i sortymenty, a później wnikliwych kontroli. – Niemniej w obecnej sytuacji wydaje się to najlepszym rozwiązaniem; lepszym od prostego nałożenia ceł odwetowych – uważa prezes HIPH.

– Już dziś widać wzmożony ruch w tym zakresie ze strony producentów z takich krajów jak Rosja, Ukraina, Białoruś, ale także np. Turcja, Wietnam, Indie czy Iran – wyliczał prezes, według którego, także na polski rynek napłynęło w ostatnim czasie co najmniej kilkadziesiąt tysięcy ton „nadprogramowej” stali.

Stefan Dzienniak przypomniał, że przy obecnym, około 70-proc. udziale importu w polskim zużyciu stali, krajowa gospodarka nie poradziłaby sobie bez wyrobów stalowych z zagranicy. W ubiegłym roku z krajów UE i spoza Unii do Polski wpłynęło ponad 10,3 mln ton stali, przy polskim eksporcie na poziomie 6 mln ton i krajowym zużyciu powyżej 13,5 mln ton.