Szukaj
2017-08-22

WIADOMOŚCI

Niestabilne ceny stopów szkodzą Alumetalowi

W pierwszym półroczu 2017 r. wolumen sprzedaży stopów aluminiowych Alumetalu wzrósł o 7 proc. w porównaniu z poprzednim rokiem, do 89 tys. ton. Przychody ze sprzedaży wzrosły o 12 proc., do 735 mln zł.

Znacznie gorzej przedstawiała się jednak sytuacja na poziomie zysku. Raportowany zysk netto spadł o 49 proc. do 31 mln zł, natomiast EBITDA (zysk operacyjny powiększony o amortyzację) uległ zmniejszeniu z 45,7 mln zł w pierwszym półroczu 2016 r. do 20,2 mln zł w pierwszych dwóch kwartałach tego roku.

Zdaniem prezesa Alumetalu Szymona Adamczyka wyniki można uznać za poprawne, a nawet dobre, mając na uwadze duże wahania cen stopów aluminiowych, do jakich doszło wiosną i latem tego roku. Według Adamczyka, sytuacja na rynku wtórnych stopów aluminiowych jest bardzo dynamiczna i zmienia się niemal z tygodnia na tydzień.

– Pierwszy raz w historii marże zmieniają się w takim tempie, że nie wiadomo nawet, jak reagować na te zmiany – przyznał prezes Szymon Adamczyk na spotkaniu z dziennikarzami. Jak dodał, mimo trudności w przewidywaniu zmian na rynku, w perspektywie średnioterminowej Alumetal „będzie osiągał lepsze wyniki” od konkurencji.

Kluczowy dla Alumetalu średni poziom marży dla stopu aluminium nr. 226 w pierwszym półroczu 2017 r. wyniósł 330 euro za tonę i był niższy o 1,5 proc. w stosunku do długoterminowej średniej, która wynosi 335 euro za tonę. Nie byłoby to takie złe, gdyby nie duże wahania marży w tym okresie – od 288 euro za tonę w styczniu, do 379 euro za tonę w kwietniu i 285 euro za tonę w czerwcu. Aktualnie poziom marży dla stopu 226 jest nawet wyższy niż średnia z pierwszego półrocza.

Rosnąca zmienność na rynku, która odbiła się na wynikach Alumetalu, to efekt sytuacji w sektorze motoryzacyjnym. W drugim kwartale 2017 r. liczba zarejestrowanych pierwszy raz samochodów w Unii Europejskiej wzrosła tylko o 1,1 proc. w porównaniu z tym samym okresem poprzedniego roku, natomiast w pierwszym kwartale wzrost ten wyniósł 8,3 proc.

Nie jest jasne czy europejski rynek motoryzacyjny zwalnia. W ocenie zarządu Alumetalu na wyciąganie takich wniosków jest zdecydowanie za wcześnie. Co więcej, żadnego spowolnienia nie potwierdzają póki co rozmowy z producentami . Pewne jest natomiast, iż wśród producentów samochodów narasta niepewność w związku z przyszłością samochodów z silnikami diesla. Niedawno kontrolowany przez Chińczyków koncern Volvo ogłosił, że przestanie inwestować w badania nad rozwojem silników wysokoprężnych, a w dłuższej perspektywie całkowicie zrezygnuje ich montowania w nowych modelach aut.

– Przemysł motoryzacyjny w Europie jest w okresie zmian, jednak scenariusz co do kierunku i tempa tych zmian niejednoznaczny – komentuje prezes Szymon Adamczyk.

Niestabilna sytuacja odbiła się nie tylko na spadku zysku Alumetalu, ale również na spadku przepływów gotówki z działalności operacyjnej. Wyniosły one zaledwie 2,5 mln zł wobec 72,2 mln zł rok wcześniej. Powodem tak dużego spadku gotówki uzyskanej na działalności operacyjnej była wcześniejsza decyzja spółki o zwiększeniu zakupu złomu aluminiowego. Z powodu niestabilnych marż spółka nie zdecydowała się na maksymalizację sprzedaży, w efekcie wzrosły jej zapasy.

Wzrosło także zadłużenie. Na koniec czerwca 2017 r. dług netto wynosił 149 mln zł. W efekcie wskaźnik dług netto/EBITDA wzrósł do poziomu 1,6. Zarząd Alumetalu zapewnia, iż jest to cały czas bardzo bezpieczny poziom, bowiem w umowach kredytowych z bankami założono, iż dług netto może wynieść nawet trzykrotność wartości EBITDA.

Pomimo sytuacji na rynku Alumetal nie rezygnuje z inwestycji. Po zakończeniu największego programu z ostatnich lat, jakim była budowa zakładu w węgierskim Komarom, polska spółka koncentruje się aktualnie na rozbudowie zakładu produkcji tzw. stopów wstępnych w Gorzycach. Jak dotąd wydano na ten cel już 15,4 mln zł, a łączna wartość inwestycji wyniesie 58,5 mln zł. Uruchomienie produkcji planowane jest w pierwszym półroczu 2018 r.